Fundament gry w piłkę nożną – ULICA


   Puste podwórka, place zabaw, przede wszystkim boiska to niestety coraz częstszy widok w naszym kraju. To już nie te czasy kiedy wszyscy zbierali się na osiedlu, żeby zagrać ze sobą. Nie liczyło się, że byłeś mniejszy, grubszy czy młodszy. Ważne było radzić sobie w grze. Jak upadłeś trzeba było szybko wstać. Jak ktoś odebrał Ci piłkę goniłeś za nim z całych sił, żeby ją odebrać. Jak trzeba było dochodziło nawet do szarpanin, ale to osiedle kiedyś kształtowało charakter i podstawowe umiejętności techniczne każdego zawodnika.

   Do napisania tego tekstu zainspirował mnie cytat legendy światowej piłki Johana Cruyffa, który doskonale opisuje jak ważnym elementem w całej strukturze piłki nożnej jest gra na ulicy.

1461595_600750569978360_1192804163_n

   Świat idzie do przodu, a za tym technologia, inżynieria i inne bardzo ważne dziedziny rozwoju. Ludzie, którzy teraz mają po 40-50 lat nie mówiąc już o starszych, nawet nie marzyli o takich warunkach jakie są teraz. Sztuczne murawy, oświetlenia i możliwość grania do nocy czy nawet obuwie oraz odzież różnią się kolosalnie od rzeczy dostępnych w tamtych latach. W dzieciństwie grało się na piasku, betonie czy w lesie pomiędzy drzewami. Wracało się ze szkoły, rzucało plecaki i biegło grać się w piłkę lub spędzać czas na świeżym powietrzu. Teraz  wygląda to tak, że rodzice mają spokój, bo dziecko jest w domu, jest bezpieczne i najlepiej niech po odrobieniu lekcji gra do 20 w gry komputerowe. Prawdziwe i przykre, ale taki obraz występuje obecnie w naszym społeczeństwie. Teraz, kiedy mamy takie komfortowe warunki do grania niestety, ale to wszystko stoi puste…

   W obecnych czasach dzieci są głaskane, mają wszystko pod nosem. Kolorowe buty, markową odzież nie mówiąc o najnowszych modelach telefonów, laptopów itd. Kiedyś dzieci same zarabiały na swoje wydatki w wakacje. Teraz jeżdżą do Grecji, Turcji i innych światowych kurortów. Pamiętam jak dostałem nowe getry od rodziców. Były białe, bo takie sobie zażyczyłem, lecz niestety po osiedlowym graniu nadawały się tylko do wycierania podłogi. Jak dziecko się teraz ubrudzi to od razu jest ryk… Dziecko musi się ubrudzić, musi się przewrócić, musi doznać porażki, każdy musi tego doznać, żeby wiedzieć jak sobie radzić w takich sytuacjach.

   Zawodnicy tacy jak Zbigniew Boniek, Jan Tomaszewski, Grzegorz Lato, Andrzej Szarmach czy inni z drużyny „Orłów Górskiego” myślicie, że zostali wyszkoleni przez jakiś system szkolenia ? Nie, to wielcy piłkarze i wielkie osobowości, którzy zaczynali swoje piłkarskie przygody na osiedlowych boiskach. Tam uczyli się podnosić po porażkach, wstawać po grze z większymi i starszymi, tam nauczyli się podstaw tego co później dało swój efekt na największej piłkarskiej imprezie świata, gdzie Polska w 1974 roku w Monachium wygrała z Brazylią 1:0 i została trzecią drużyną naszego globu.

Każdy z nas chciał zdobywać tyle bramek ile Grzegorz Lato czy bronić tak jak Jan Tomaszewski. Teraz wszyscy chcą być jak Messi, Ronaldo czy inny światowej klasy piłkarz. Musimy pomagać naszym małym podopiecznym w rozwoju, spełnianiu marzeń i dążeniu na szczyt piłkarskiej kariery.

” Talent kształci się w ciszy, charakter w wirze świata. „